Wiele lat banki stosowały argumentację, że jeżeli frankowicz chciał potrącić swoje wpłaty z kapitałem banku, to sądy mogły uznać to za uznanie długu i takie działanie odbierało konsumentowi prawo do zarzutu przedawnienia.
Przełomowy wyrok TSUE z dnia 11 grudnia 2025 roku stoi w sprzeczności z taką strategią. Sprawdź, z jakiego powodu to ważna wiadomość na sam koniec 2025 i początek 2026 roku dla każdego frankowicza.
O co poszło w sądzie?
Sąd Okręgowy w Warszawie w sprawie z powództwa banku o zwrot kapitału wysłał pytanie do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Klientka broniła się w tej sprawie na dwa sposoby:
- Zgłosiła zarzut potrącenia, na wypadek gdyby sąd nie uznał drugiego zarzutu, czyli…
- Zarzut przedawnienia.
Co do zasady dłużnik może odmówić spełnienia świadczenia przedawnionego, jednakże są w prawie przewidziane wyjątki.
W polskim orzecznictwie istniał problem – czy potrącając dług, uznaje się roszczenie wierzyciela? Uznanie długu powoduje, że nie można dalej powoływać się na zarzut przedawnienia skutecznie. TSUE jednoznacznie wypowiedział się w tej sprawie.
Najważniejsze wniosku z wyroku
TSUE ponownie opowiedział się po stronie konsumentów. Zdaniem trybunału potrącenie nie jest zrzeczeniem się praw, a zatem fakt potrącenia nie jest równoznaczny z rezygnacją z zarzutu potrącenia.
Sądy krajowe mają obowiązek najpierw zbadać, czy roszczenie banku się przedawniło. Dopiero w sytuacji, gdy to nie nastąpiło, może zająć się zarzutem potrącenia.
Sprawa C-767/24 wskazuje jasno, ochrona musimy być realna. Interpretacja przepisów nie może prowadzić do sytuacji, w których konsument nie może się skutecznie bronić.
Posiadasz kredyt związany z walutą obcą, albo pozwał Cię bank? Sprawdź swoją umowę!