Wraz z falą pozwów dotyczących kredytów frankowych coraz częściej do sądów trafiają także sprawy dotyczące kredytów denominowanych lub indeksowanych do euro. Choć tego typu umowy były mniej popularne niż kredyty powiązane z CHF, ich konstrukcja prawna jest bardzo zbliżona. Dlatego również w tych przypadkach kredytobiorcy mogą dochodzić swoich praw, składając pozew w walucie obcej, czyli w euro.
Kiedy możemy złożyć pozew dla kredytu w euro?
Pozew w euro przysługuje kredytobiorcy, który zawarł z bankiem umowę kredytu:
- denominowanego w euro – gdzie kwota kredytu została określona w walucie obcej (np. 100 000 EUR), ale wypłata i spłata następowała w złotych po kursie ustalanym przez bank,
- lub indeksowanego do euro – gdzie kwota kredytu była wyrażona w złotych, lecz przeliczana na euro według kursu z dnia uruchomienia kredytu, a następnie raty również były waloryzowane w odniesieniu do tej waluty.
W obu przypadkach mamy do czynienia z tzw. klauzulami waloryzacyjnymi, które powodowały, że saldo zadłużenia i wysokość rat zależały od kursu waluty. Kredytobiorcy, podobnie jak w sprawach „frankowych”, mogą podważać te zapisy, wskazując, że stanowiły one niedozwolone postanowienia umowne (abuzywne).
Jak uzasadnić walutę euro w pozwie?
Jednym z kluczowych elementów pozwu jest uzasadnienie roszczenia walutowego. Kredytobiorca powinien wykazać, że jego roszczenie dotyczy umowy kredytu, w której zastosowano mechanizm przeliczeniowy powiązany z euro i domaga się zwrotu świadczeń spełnionych na rzecz banku w tej walucie.
W uzasadnieniu pozwu warto wskazać:
- że zawarta umowa była denominowana lub indeksowana do euro,
- że kurs waluty przy wypłacie kredytu ustalany był jednostronnie przez bank, bez możliwości jego weryfikacji przez konsumenta,
- że zastosowana klauzula waloryzacyjna była niejednoznaczna i nieprzejrzysta,
- oraz że w efekcie doszło do nieuprawnionego przerzucenia ryzyka kursowego na kredytobiorcę.
Jeżeli kredytobiorca dochodzi unieważnienia umowy, pozew może obejmować żądanie zwrotu spełnionych świadczeń (rat, prowizji, opłat) – zarówno w złotych, jak i w euro, w zależności od treści umowy.
Kurs waluty NBP i sposób przeliczenia
W sprawach dotyczących kredytów waloryzowanych sądy często odnoszą się do kursu waluty NBP, który służy jako punkt odniesienia przy ustalaniu wartości świadczeń po usunięciu abuzywnych postanowień.
Jeżeli umowa odsyłała do tabel kursowych banku, które były dowolnie ustalane, sąd może uznać takie klauzule za niedozwolone i zastosować kurs średni NBP – jako obiektywny wskaźnik wartości euro. W praktyce oznacza to, że po usunięciu abuzywnych zapisów sąd ustala, jak wyglądałby stosunek kredytowy, gdyby od początku stosowano kurs NBP lub gdyby kredyt w ogóle nie był waloryzowany.
Częściej jednak sądy preferują zwrot kwot w walucie, w której kredytobiorca dokonywał świadczenia na rzecz pozwanego banku – jeżeli było to euro, w wyroku zasądzi również w walucie euro.
Jak uzasadnić roszczenie o unieważnienie umowy?
W przypadku pozwów dotyczących kredytów „euro”, podobnie jak w sprawach frankowych, najczęściej formułuje się dwa główne żądania:
- Ustalenie nieważności umowy kredytu – gdy klauzule waloryzacyjne mają charakter abuzywny i po ich wyeliminowaniu umowa nie może dalej obowiązywać;
- Zapłata określonej kwoty stanowiącej zwrot nienależnego świadczenia (nadpłat dokonanych przez kredytobiorcę).
Pozew w euro a pozwy w CHF – zasadniczo podobne
Choć temat kredytów frankowych zdominował debatę publiczną, pozwy w euro nie różnią się zasadniczo od pozwów w CHF. Obie grupy umów oparte są na tym samym mechanizmie waloryzacyjnym – różnica dotyczy jedynie waluty odniesienia.
Zarówno w kredytach indeksowanych do euro, jak i do franka szwajcarskiego, stosowano te same typy klauzul waloryzacyjnych i przeliczeniowych. W obu przypadkach sądy analizują identyczne kwestie:
- czy klauzule kursowe są przejrzyste,
- czy konsument był prawidłowo poinformowany o ryzyku,
- oraz jakie skutki dla umowy wywołuje ich usunięcie.
Dlatego dorobek orzecznictwa dotyczący kredytów frankowych ma pełne zastosowanie również do sporów o kredyty w euro.
Co warto przygotować przed złożeniem pozwu?
Składając pozew w walucie obcej, kredytobiorca powinien dołączyć komplet dokumentów:
- umowę kredytu (z aneksami),
- regulamin kredytów hipotecznych,
- harmonogramy spłat,
- historię wpłat i przeliczeń,
- oraz korespondencję z bankiem.
Te dowody pozwolą wykazać, jak działał mechanizm przeliczeniowy i że kursy stosowane przez bank nie były oparte na obiektywnych zasadach.
Podsumowanie
Pozew w euro to skuteczne narzędzie dochodzenia praw przez kredytobiorców, którzy zawarli umowy kredytów denominowanych lub indeksowanych do waluty euro. Tego rodzaju sprawy są niemal identyczne jak pozwy „frankowe” – różnią się jedynie walutą odniesienia.
Aby pozew był skuteczny, należy jasno wykazać, że roszczenie wynika z abuzywnych klauzul waloryzacyjnych, które naruszały równowagę kontraktową stron. W uzasadnieniu roszczenia walutowego trzeba wskazać, że stosowany przez bank mechanizm przeliczeń był nieprzejrzysty, a jego konsekwencją było nieuzasadnione zwiększenie zobowiązania konsumenta.
Zarówno przepisy o rozliczeniach walutowych, jak i bogate orzecznictwo sądów (w tym TSUE i SN), potwierdzają, że konsument może skutecznie dochodzić swoich praw – niezależnie od tego, czy jego kredyt był powiązany z CHF, czy z euro.