Czym są mediacje w trakcie procesu?
Warszawski Sąd Okręgowy w szczególności tzw. wydział frankowy kilka miesięcy temu wprowadził program kierowania spraw do mediacji. System ten miał na celu polubowne i szybsze zakończenie procesów sądowych. Zasadniczo mediacje mają zawsze dobrowolny charakter i strony mogą dowolnie ukształtować sporny stosunek prawny.
Mediacje w tzw. wydziale frankowym w Warszawie mają na celu polubowne zakończenie spraw, lecz ich koszt (nawet 1230 zł) i formalizm zniechęcają kredytobiorców, zwłaszcza bez konkretnej propozycji ugody. Choć mediacje mogą przyspieszyć proces, realny sens mają dopiero przy wcześniej ustalonych warunkach porozumienia między stronami.
Jak wyglądają mediacje?
Sąd w trakcie sprawy w I instancji wydaje postanowienie o skierowaniu sprawy na mediacje i w bardzo krótkim terminie wyznacza tzw. „spotkanie informacyjne”. Od dnia doręczenie postanowienia każda ze stron, zarówno bank jak i kredytobiorca mogą w terminie 7 dni wnieść sprzeciw od takiego postanowienia. Wniesienie sprzeciwu nie zmienia jednak faktu obowiązkowego stawiennictwa na pierwszym spotkaniu. Gdyby kredytobiorca nie stawił się na spotkaniu informacyjnym sąd mógłby go bowiem obciążyć kosztami mediacji.
Co w sytuacji jeśli żadna ze stron nie złoży sprzeciwu?
Wtedy to spotkanie informacyjne przekształca się w tym samym momencie w mediacje, a strony zobowiązane są do pokrycia opłaty za mediacje. W sprawach frankowych kwota ta może wynosić dla frankowicza nawet 1 230 zł. Należy ją zapłacić niezależnie od tego czy do samej ugody dojdzie czy nie.
Może okazać się, że propozycja ugody ze strony banku będzie skrajnie niekorzystna i nie do przyjęcia dla kredytobiorcy, a i tak będzie zobowiązany do wniesienia opłaty za mediacje, które ograniczą się jedynie do przedstawienia swoich stanowisk.
Zniechęcający do ugody schemat działania
Wprowadzono zatem mechanizm, który przez swoją konstrukcję właściwie zniechęca strony do wzięcia udziału w polubownym zakończeniu sprawy. Z uwagi na krótki termin do złożenia sprzeciwu, w którym bank jako instytucja prowadząca tysiące spraw nie jest w stanie obliczyć konkretnej indywidualnej propozycji ugody, ani też ustosunkować się do propozycji kredytobiorcy bardziej opłacalne może okazać się właśnie złożenie sprzeciwu od postanowienia o skierowaniu sprawy na mediacje.
Perspektywa kredytobiorcy
Dla wielu konsumentów w sporze z bankiem poniesienie kolejnej opłaty w sytuacji, kiedy próba ugodowego zakończenia sprawy ma iluzoryczny charakter stanowi jedynie niepotrzebny obciążający kieszeń wydatek, z którego realnie nic nie wynika. Przykładową sytuacją, w której może być opłacalne podjęcie rozmów ugodowych wg tego schematu jest sytuacja kiedy na stole negocjacyjnym leży ustalona wcześniej oferta ugody. Wówczas po jej zawarciu ugoda taka zostaje potwierdzona przez sąd na tzw. szybkiej ścieżce, które to rozwiązanie należy akurat ocenić pozytywnie.
Ugody i mediacje
Abstrahując od sensowności organizowania specjalnych kilkudziesięciominutowych spotkań w sprawach, gdzie do ustalenia jest właściwie jedna kwota salda kredytu lub zwrotu nadpłaty, a sama ugoda i tak następnie musi zostać przełożona na konkretną treść ugody co można i następnie i tak należy załatwić emailem, kolejność działań sądu kierujących sprawy na mediacje w sytuacji kiedy nie ma konkretnej propozycji ugody de facto zniechęca strony do podejmowania mediacji w tym trybie.
Co zamiast „obowiązkowych” mediacji?
Ugodowe rozwiązanie spraw frankowych faktycznie może znacząco przyspieszyć kończenie procesów sądowych, np. poprzez wykorzystanie szybkiego zatwierdzania ugody przez sąd, jednak dopiero wtedy kiedy to strony zgłaszają chęć zawarcia ugody w ustalonym już wcześniej kształcie.