W 2025 roku temat kredytów frankowych nadal budzi wiele emocji. Pomimo licznych wyroków sądowych korzystnych dla frankowiczów, część kredytobiorców rozważa podpisanie ugody z bankiem. Jednym z banków oferujących takie porozumienia jest Powszechna Kasa Oszczędności Bank Polski – największy bank w Polsce. Czy ugoda z PKO BP w 2025 roku to rozwiązanie warte rozważenia?
Na czym polega ugoda frankowa z PKO BP?
PKO BP zaproponował frankowiczom możliwość przeliczenia kredytu frankowego na złotowy – tak jakby od początku był kredytem w złotych z oprocentowaniem WIBOR + marża. W zamian kredytobiorca rezygnuje z dochodzenia swoich roszczeń w sądzie i zamyka temat kredytu we frankach raz na zawsze.
Warunki ugód są ustalane indywidualnie, ale schemat jest podobny:
– bank przelicza kredyt po kursie historycznym z dnia wypłaty środków,
– rozlicza nadpłaty powstałe w wyniku przewalutowania,
– ustala nowy harmonogram spłat w złotówkach,
– klient podpisuje aneks i rezygnuje z dalszych roszczeń.
Dlaczego banki proponują ugody?
Dla banków masowe przegrywanie spraw frankowych w sądach to realne straty finansowe. Zamiast ryzykować przegraną, wolą zaproponować ugodę – korzystniejszą dla klienta niż pierwotne warunki umowy, ale mniej kosztowną niż unieważnienie umowy przez sąd.
Czy warto podpisać ugodę z PKO BP?
To zależy od sytuacji konkretnego kredytobiorcy. Ugoda z PKO BP w 2025 roku może być rozwiązaniem rozsądnym, ale nie dla każdego. Zawarcie ugody będzie odpowiednim rozwiązaniem dla kredytobiorcy, któremu zależy na szybkim rozwiązaniu sporu. Z kolei osoby, które zaciągnęły kredyt wiele lat temu i spłaciły dużą część kapitału, często więcej zyskują na unieważnieniu umowy.
W ostatnich latach linia orzecznicza w sprawach frankowych była korzystna dla konsumentów. Wielu frankowiczów wygrywało sprawy i unieważniało umowy, odzyskując dziesiątki, a nawet setki tysięcy złotych. W 2025 roku trend ten się utrzymuje – sądy nadal przyznają rację kredytobiorcom.