Jedną z nowelizacji prawa, która miała ułatwić spłatę kredytów frankowych była tzw. „ustawa antyspreadowa” z dnia 29 lipca 2011 r. Na jej mocy każdy kredytobiorca mógł zawrzeć bezpłatnie z bankiem aneks pozwalający na spłatę zobowiązania bezpośrednio w CHF. Wielu z klientów banków skorzystało z takiej możliwości, dzięki czemu uwolnili się od konieczności ponoszenia kosztu spread’u walutowego.

Paradoksalnie fakt zawarcia takiego aneksu w pierwszych latach walki sądowej frankowiczów (ok. 2013 – 2017) stawał się argumentem do oddalenia ich powództw. Sądy w niektórych przypadkach stwierdzały, że skoro strony naprawiły już błąd, który zawierała umowa kredytu, to kredytobiorcy nie przysługuje już roszczenie o badanie abuzywności wskazanych klauzul przeliczeniowych.

Obecnie nie budzi jednak wątpliwości, że zawarcie aneksu pozwalającego na spłatę zobowiązania bezpośrednio w CHF nie pozbawia kredytobiorcy prawa do badania ważności umowy kredytu i jej pojedynczych zapisów. Wynika to wprost z art. 3852 Kodeksu cywilnego i zostało potwierdzone przez uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r. (sygn. akt III CZP 29/17) a następnie także przez wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r. (sygn. akt III CSK 159/17).

Dlatego nawet jeśli kredytobiorca zawarł aneks do umowy pozwalający na spłatę zobowiązania bezpośrednio w CHF, to nie ma żadnych przeszkód to tego aby wystąpił przeciwko bankowi z pozwem, w którym powołuje się na abuzywność klauzul przeliczeniowych zawartych w jego umowie kredytowej.