Pod koniec maja Sejm uchwalił ustawę tzw. „frankową”. Akt ten ma za zadanie przyspieszyć rozpoznawanie przez sądy spraw frankowych. Zawiera on rozwiązania korzystne dla kredytobiorców, jak również regulacje budzące istotne wątpliwości z punktu widzenia konstytucyjnego prawa do sądu czy też zgodności z prawem Unii Europejskiej. Wskazać należy na wstępie, że ustawa ta nie weszła jeszcze w życie.
Wskazać należy również, że ustawa dotyczy wyłącznie kredytów waloryzowanych walutą frank szwajcarski (CHF).
Automatyczne zawieszenie spłaty rat kredytu
Jedną z największych, może nawet i najważniejszych zmian jest automatyczne wstrzymywanie obowiązku dokonywania spłaty rat kredytu z chwilą doręczenia bankowi pozwu. Jest to rozwiązanie niezależne od zabezpieczenia sądowego. Tutaj wstrzymanie płatności rat kredytu następuje z mocy prawa, a nie na mocy decyzji sądu. Zawieszenie trwa do prawomocnego zakończenia postępowania.
Oznacza to, że kredytobiorca nie będzie musiał już oczekiwać przez kilka miesięcy na rozpoznanie wniosku o zabezpieczenie. Samo doręczenie pozwu wywoła skutek w postaci zawieszenia obowiązku dalszej spłaty rat.
Oprócz tego, bank nie będzie mógł wypowiedzieć umowy kredytu, ani wyciągać negatywnych konsekwencji z faktu braku spłaty. A zatem bank nie będzie mógł przekazywać informacji o zaległościach w spłacie do takich instytucji jak np. BIK S.A.
Złożone wcześniej wnioski o zabezpieczenie pozostaną bez rozpoznania, z uwagi na fakt ustawowego zawieszenia płatności rat kredytu.
Ustawodawca uwzględnił również sytuację kredytobiorców, których wysokość spłat nie przewyższa jeszcze kwoty wypłaconego kapitału kredytu. Oznacza to, że kredytobiorcy, którzy mają niedopłatę mogą dalej spłacać kredyt, ponieważ bank nie może w takim przypadku odmówić przyjęcia dalszych świadczeń. Gdy poziom spłat wyrówna się z kwotą kredytu, kredytobiorca będzie mógł zaprzestać dalszej spłaty kredytu.
Wątpliwości dotyczące potrącenia

Kontrowersyjne wydają się być przepisy dotyczące kosztów procesu w sytuacji, gdy bank złoży oświadczenie o potrąceniu po wniesieniu przez kredytobiorcę pozwu. Ustawodawca wskazuje, że jeżeli konsument nie będzie kwestionować skuteczności potrącenia, to bank będzie obciążony kosztami procesu, gdy umowa okaże się nieważna. Jeżeli jednak kredytobiorca w ramach ochrony swojego interesu będzie kwestionować dokonane przez bank potrącenie, to kredytobiorca będzie ponosił koszty procesu w części, w jakiej powództwo zostało oddalone.
Rozwiązanie to prowadzi do uzależniania rozstrzygnięcia o kosztach procesu od stanowiska kredytobiorcy wobec potrącenia.
W naszej ocenie tworzy ono poważne wątpliwości w świetle najnowszego orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w tym wyroku z 22 stycznia 2026 r. (C-902/24).
TSUE konsekwentnie wskazuje, że krajowe regulacje nie mogą osłabiać skuteczności ochrony konsumentów wynikającej z dyrektywy 93/13 ani zniechęcać ich do dochodzenia swoich praw. W wyżej wskazanym wyroku podkreśla się, że roszczenie banku nie jest wymagalne dopóki bank kwestionuje nieważność umowy kredytu. Dla potrącenia takie roszczenie musi być wymagalne, by było skuteczne. Jeżeli bank składa do akt sprawy potrącenie dalej twierdząc, że umowa kredytu jest w całości ważna, to rozwiązanie wskazane w ustawie budzi poważne wątpliwości z uwagi na możliwą sprzeczność z prawem unijnym.
Więcej spraw bez rozpraw
Z nowych regulacji można wywnioskować, że ustawodawca preferuje rozpoznawanie spraw przez sądy bez rozpraw, na posiedzeniu niejawnym.
Sąd pierwszej instancji będzie mógł wydać wyrok bez rozprawy nawet wtedy, gdy strona domagała się osobistego wysłuchania. Ustawa dopuszcza również przesłuchiwanie stron na piśmie oraz zdalne przesłuchiwanie świadków mimo sprzeciwu strony.
Należy jednak podkreślić, że nie oznacza to, że sąd rozpraw prowadzić nie może. Sąd nadal będzie mógł przeprowadzić rozprawę, jeżeli uzna ją za potrzebną dla prawidłowego rozpoznania sprawy.
Termin na wniesienie powództwa wzajemnego – korzystna zmiana czy prezent dla banków?
Ustawa wydłuża termin na wniesienie powództwa wzajemnego aż do zamknięcia rozprawy przed sądem pierwszej instancji.
Zmiana działa formalnie na korzyść obu stron. Jeżeli bank jako pierwszy wystąpi z roszczeniem o zwrot kapitału, kredytobiorca również uzyska więcej czasu na zgłoszenie własnych roszczeń.
W praktyce jednak to banki częściej korzystają z powództw wzajemnych, dlatego nowelizacja może przede wszystkim wzmocnić ich pozycję procesową.
Referendarze i skrócone uzasadnienia wyroków
Ustawodawca zwiększył również rolę referendarzy sądowych w sprawach frankowych. W przypadku cofnięcia pozwu lub apelacji postanowienia o umorzeniu postępowania oraz kosztach będą mogły być wydawane przez referendarzy. Pozwoli to na szybsze zakończenie postępowania, ponieważ już nie tylko sędziowie lub asesorzy sądowi będą mogli wydać wyżej wskazane postanowienie.
Naszym zdaniem większe kontrowersje budzi jednak nowy model uzasadnień wyroków.
Jeżeli okoliczności sprawy „nie stoją temu na przeszkodzie”, sąd będzie mógł ograniczyć uzasadnienie do wskazania pism procesowych, na których się oparł (takich jak pozew, odpowiedź na pozew), oraz przepisów prawa stanowiących podstawę rozstrzygnięcia.
W praktyce może to oznaczać rezygnację z przedstawiania pełnego stanu faktycznego, szczegółowej analizy dowodów czy odniesienia do orzecznictwa TSUE, sądów powszechnych i Sądu Najwyższego.
Takie rozwiązanie to może prowadzić do ograniczenia transparentności orzeczeń i utrudniać skuteczne formułowanie zarzutów apelacyjnych. Istnieje również ryzyko wydłużenia postępowań odwoławczych. Apelacja od wyroku z takim uzasadnieniem może wywołać uchylenie wyroku I instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. A zatem do powtórzenia I instancji na nowo, w sytuacji, gdy sąd II instancji uzna, że okoliczności sprawy stały jednak na przeszkodzie wydania tak skrótowego uzasadnienia wyroku.
Brak rozpraw w II instancji?
Ważną zmianą jest również odejście od zasady, że jeżeli strona złoży wniosek o przeprowadzenie rozprawy w II instancji, to sąd odwoławczy musi taką rozprawę przeprowadzić. Na mocy tych przepisów, sądy nie będą już takim wnioskiem związane i będą mogły wydać wyrok bazując jedynie na stanowiskach złożonych na piśmie na posiedzeniu niejawnym. Takie rozwiązanie może realnie skrócić czas rozpoznania spraw w II instancji z uwagi na brak konieczności wyznaczania rozpraw.
Kredytobiorca mieszka za granicą – gdzie złożyć pozew?
Ustawa usuwa również istniejącą lukę dotyczącą właściwości sądowej w przypadku osób mieszkających poza Polską.
Jeżeli kredytobiorca nie ma miejsca zamieszkania w Polsce, pozew będzie można wytoczyć według jego ostatniego miejsca zamieszkania na terytorium kraju.
Ustawa obejmuje sprawy, które są już w toku!
Jedną z regulacji jest objęcie nowymi przepisami także postępowań już wszczętych i niezakończonych.
Czy ustawa rzeczywiście przyspieszy sprawy frankowe?
Ustawa posiada rozwiązania korzystne dla kredytobiorców, jak również takie, które budzą poważne wątpliwości.
Treść ustawy nie jest jeszcze jednak przesądzona. Teraz Senat zajmie się uchwalonym aktem prawnym, a następnie trafi on na biurko prezydenta, który ustawę może podpisać, skierować do Trybunały Konstytucyjnego lub zawetować.
Czy ustawa ostatecznie zostanie jeszcze zmieniona? To pokaże czas. Pewne jest jednak, że ustawa ta jest spóźniona o dobrych kilka lat, a orzecznictwo samo wypracowało rozwiązania, których zmiany w ustawie budzą wątpliwości – czy aby na pewno są konieczne?