Jeden z naszych klientów po przesłaniu do banku reklamacji związanej z umową kredytu waloryzowanego CHF, otrzymał od banku propozycję rozmów ugodowych w formie mediacji przed Centrum Mediacji Sądu Polubownego przy Komisji Nadzoru Finansowego.

Moim zdaniem propozycja taka jednak uchybia wymogom jakie winien spełniać bank w kontakcie z klientem. W pierwszej kolejności bank proponuje mediacje, jednakże już w pierwszym mailu informuje, że to klient będzie musiał za tą mediację zapłacić. Mimo, że jest to kwota stosunkowo niewielka (w przypadku zaproponowanego centrum mediacji jest to kwota 50 zł), to w stosunkach z częstokroć wprowadzonymi w błąd co do kosztów kredytu przez banki klientami, propozycja taka jest co najmniej nie na miejscu.

Drugą kwestią jest stanowisko banku. Złożenie przez klienta wniosku o przeprowadzenie mediacji wymaga od niego wskazania swojego stanowiska. Bank jednakże przesyłając informację o możliwości przeprowadzenia mediacji, nie podał jakiejkolwiek propozycji na rozwiązanie sporu pomiędzy bankiem a klientem. Tym samym istnieje obawa, że o takim stanowisko klient dowie się dopiero przed mediatorem, co znacząco utrudni mu realną ocenę propozycji banku.

Sprawy frankowe bowiem pod kątem finansowym wymagają szerokiej analizy skutków. Chociażby proponowane przez część banków przewalutowanie pozostałej do spłaty kwoty po niższym niż obecny kurs wymaga wyliczenia chociażby: kwoty pozostałej do spłaty, wysokości powstałych po przewalutowaniu rat, różnic pomiędzy tą propozycją a skutkami unieważnienia całości kredytu czy też jego odfrankowania.

Bank zaś dysponując odpowiednimi narzędziami może na bieżąco oceniać skutki finansowe propozycji klienta, tym bardziej, iż już od samego początku posiadać będzie wiedzę o maksymalnym żądaniu wskazanym we wniosku o mediację.

Powyższa sytuacja jest o tyle nie na miejscu, że to właśnie brak zapewnienia klientom dostępu do informacji leży u podstaw powstania sporów na tle umów frankowych. Tym samym nie rekomendujemy podejmowania samodzielnych prób zawarcia ugody z bankiem na narzuconych przez niego warunkach.

Mimo tego z całą pewnością nie wykluczamy, a wręcz jesteśmy pewni, że w sytuacji gdy ugoda będzie zabezpieczała klienta zarówno prawnie jak i finansowo będziemy do zakończenia sprawy w ten sposób zachęcać. Jednakże musi się to odbyć na równych warunkach, a kredytobiorcy muszą mieć pełną świadomość skutków prawnych i finansowych propozycji banku, a finalnie zawartej umowy.

Chcesz skorzystać z bezpłatnej analizy?
Zapraszamy do kontaktu, odpowiemy na wszelkie pytania.