Sąd Apelacyjny w Warszawie skierował do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej przełomowe pytanie dotyczące zakresu ochrony konsumentów posiadających kredyty walutowe. Sprawę prowadzi nasza kancelaria. Pytanie nabiera szczególnego znaczenia w związku z wejściem w życie nowej ustawy frankowej, która przyznała kredytobiorcom posiadającym umowy powiązane z frankiem szwajcarskim wyjątkową ochronę na czas trwania procesu. Czy eurowicze mogą skorzystać z nowej ustawy?
19 sierpnia 2026 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie, VIII Wydział Cywilny, w sprawie prowadzonej przez naszą kancelarię przeciwko Powszechnej Kasie Oszczędności Bankowi Polskiemu S.A., zdecydował o zwróceniu się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z pytaniem prejudycjalnym.
To istotny moment nie tylko dla naszych Klientów, ale potencjalnie dla tysięcy konsumentów posiadających kredyty walutowe.
▪️Sąd zapytał TSUE o granice ochrony konsumenta
Sąd Apelacyjny zwrócił się do TSUE z pytaniem, czy przepisy dyrektywy 93/13/EWG, w świetle zasady skuteczności prawa Unii Europejskiej, należy interpretować w taki sposób, że sprzeciwiają się one przepisom krajowym przyznającym konsumentom posiadającym kredyty denominowane lub indeksowane do franka szwajcarskiego skuteczniejszą ochronę tymczasową niż konsumentom posiadającym analogiczne umowy powiązane z inną walutą.
Innymi słowy: czy polski ustawodawca może zapewnić szczególną ochronę procesową wyłącznie frankowiczom, pozostawiając poza nią konsumentów posiadających kredyty powiązane z innymi walutami, jak chociażby EURO?
Te pytanie nabiera szczególnego znaczenia właśnie teraz – po wejściu w życie tzw. ustawy frankowej.
▪️Nowa ustawa daje frankowiczom wyjątkową ochronę, ale czy dzieję się to kosztem innych kredytobiorców?
Ustawa z 29 maja 2026 r. o szczególnych rozwiązaniach w zakresie rozpoznawania spraw dotyczących zawartych z konsumentami umów kredytu denominowanego lub indeksowanego do franka szwajcarskiego weszła w życie 7 sierpnia 2026 r.
Jednym z jej najważniejszych rozwiązań jest mechanizm, który pozwala konsumentowi wstrzymać spłatę rat na czas trwania postępowania sądowego.
Co szczególnie istotne, w określonych sytuacjach następuje to z mocy prawa, po doręczeniu bankowi pozwu, bez konieczności prowadzenia odrębnego postępowania o udzielenie zabezpieczenia.
To ogromna zmiana z punktu widzenia kredytobiorców. Dotychczas bowiem konsument, który kwestionował ważność swojej umowy, musiał występować do sądu o zabezpieczenie roszczenia. Obecnie ustawodawca stworzył dla spraw frankowych szczególny mechanizm ochrony.
Problem polega jednak na tym, że ustawa obejmuje wyłącznie kredyty powiązane z frankiem szwajcarskim, podczas gdy w kredytach z innymi walutami znajdują się analogiczne zapisy umowne, uznawane przez sądy powszechne za abuzywne i dla nich szczególna ochrona nie została przewidziana.
▪️Dlaczego tylko CHF? Co z EURO?
I właśnie tutaj pojawia się problem, który w naszej sprawie dostrzegł Sąd Apelacyjny. Jeżeli konsument posiada kredyt indeksowany lub denominowany do CHF, może korzystać z ustawowej ochrony na czas procesu. Co jednak z konsumentem, który zawarł bardzo podobną umowę, ale mechanizm walutowy odnosi się np. do EURO? Takich kredytobiorców przecież również jest cała masa, choć ich temat nie jest aż tak medialny jak frank.
Czy fakt, że w umowie występuje inna waluta, może uzasadniać istotnie niższy poziom ochrony konsumenta?
To nie jest pytanie czysto teoretyczne. W praktyce różnica może oznaczać konieczność dalszego płacenia rat przez wiele miesięcy lub lat (do czasu rozpoznania i uwzględnienia wniosku o zabezpieczenie przez sąd), podczas gdy kredytobiorca frankowy – spełniający warunki ustawowe – może zostać z tego obowiązku zwolniony na czas procesu.
▪️Nasza kancelaria prowadzi tę sprawę
To właśnie w takiej sprawie, prowadzonej przez naszą kancelarię, Sąd Apelacyjny w Warszawie zdecydował się skierować pytanie do TSUE.
Dla nas jest to szczególnie ważne, ponieważ problem przedstawiony Trybunałowi wykracza poza indywidualną sytuację naszych Klientów.
Dotyczy bowiem fundamentalnej kwestii: czy ochrona konsumenta wynikająca z prawa Unii Europejskiej może być uzależniona od tego, jaka waluta została wskazana w umowie kredytowej?
Odpowiedź TSUE może mieć znaczenie dla sposobu rozpoznawania nie tylko tej konkretnej sprawy, ale również innych postępowań dotyczących kredytów walutowych.
▪️Nie chodzi tylko o wysokość rat
Znaczenie pytania skierowanego do TSUE jest szersze niż kwestia tego, czy konkretny kredytobiorca może przestać płacić raty.
W centrum znajduje się zasada skutecznej ochrony konsumenta wynikająca z dyrektywy 93/13/EWG.
Jeżeli konsument kwestionuje postanowienia umowy jako nieuczciwe, ochrona jego praw nie powinna mieć charakteru wyłącznie teoretycznego. Powinna być realna i skuteczna również w toku postępowania sądowego.
Z tej perspektywy szczególnie interesujące jest to, że polski ustawodawca sam uznał, iż w sprawach frankowych istnieje potrzeba zapewnienia konsumentowi szczególnej ochrony tymczasowej.
Pytanie brzmi zatem: czy taka ochrona może być zarezerwowana wyłącznie dla jednej kategorii kredytów walutowych? Czy nie powinna być raczej przyznana w przypadku wystąpienia konkretnego mechanizmu indeksacji do obcej waluty kredytu de facto złotowego?
▪️Co może oznaczać odpowiedź TSUE?
Na tym etapie nie można przesądzać, jaka będzie odpowiedź Trybunału.
TSUE może uznać, że polski ustawodawca miał wystarczające powody, aby stworzyć szczególne rozwiązania dotyczące kredytów frankowych, przede wszystkim z uwagi na ogromną skalę sporów sądowych dotyczących CHF (procentowo aktywnych w sporze wciąż jest więcej frankowiczów niż eurowiczów).
Może jednak również dojść do wniosku, że różnicowanie ochrony konsumentów ze względu na walutę kredytu nie znajduje wystarczającego uzasadnienia z punktu widzenia dyrektywy 93/13 i zasady skuteczności prawa UE – a nowo opracowana ustawa frankowa będzie musiała przejść pilną rewizję.
▪️Sprawa naszych Klientów może mieć znaczenie dla innych kredytobiorców
Dla naszej kancelarii skierowanie pytania do TSUE jest ważnym etapem prowadzonego postępowania.
Jednocześnie pokazuje ono, że indywidualna sprawa konsumenta może stać się impulsem do rozstrzygnięcia problemu o znacznie szerszym znaczeniu.
Teraz pozostaje oczekiwać na stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Będziemy monitorować dalszy przebieg postępowania i informować o kolejnych decyzjach TSUE oraz ich znaczeniu dla kredytobiorców.