W grudniu ubiegłego roku mogliśmy zapoznać się z wypowiedzią dr Anety Wiewiórkowskiej-Domagalskiej, powołanej na Pełnomocnika Ministra Sprawiedliwości ds. ochrony praw konsumentów, która poddała w wątpliwość zasadność odsetek ustawowych za opóźnienie, których dochodzą Frankowicze. Sugerowała, że roszczenia te miały stać się dla kredytobiorców „żyłą złota”, a zatem rzekomo Frankowicze mieliby „zarabiać” na sporach sądowych z bankami.
Czym są odsetki ustawowe za opóźnienie?
W Kodeksie cywilnym istnieje instytucja, która ma na celu rekompensatę wierzycielowi szkody wynikającej ze spełnienia świadczenia pieniężnego przez dłużnika po terminie, tj. w opóźnieniu. Są to odsetki ustawowe za opóźnienie. Nie stosuje się ich wyłącznie w sprawach frankowych, jednakże mają zastosowanie dla całego systemu cywilnego – w relacjach prywatnych i gospodarczych.
W sprawach frankowych odsetki nalicza się za okres, w którym bank pozostawał w opóźnieniu w spełnieniu świadczenia – a zatem od momentu wezwania do zapłaty do chwili spełnienia roszczenia przez bank.
„Żyła złota”? Analiza argumentu
W wypowiedzi cytowanej przez portal CHF24.pl dr Wiewiórowska-Domagalska miała stwierdzić, że frankowicze wykorzystują sprawy sądowe, by „zarobić na odsetkach za opóźnienie”, a następnie miała sugerować, że można to porównywać do „ekstra 100% korzyści w 5 lat”.
Taki argument jest sprzeczny z zasadami prawa:
- Odsetki ustawowe za opóźnienie są rekompensatą, a nie zyskiem.
Ich zadaniem jest rekompensata za straty wynikające z opóźnionego spełnienia świadczenia przez dłużnika. - Odsetki naliczane są z mocy prawa, nie z uwagi na decyzje sądów.
Ich wysokość, jak również sposób ich naliczania są określone w przepisach prawa. Inne podmioty, w tym banki również uzyskują ustawowe odsetki za opóźnienie w innych relacjach prawnych, w których nikt już tego nie nazywa „żyłą złota”.
Prawo do odsetek a równość stron
W tym miejscu należy przypomnieć dwie z fundamentalnych zasad prawa cywilnego: równość stron oraz równowaga kontraktowa.
Jeżeli bank pozostawał w opóźnieniu w spełnieniu świadczenia, nie uznawał roszczeń konsumenta przez lata, a kredytobiorca nie mógł dysponować własnymi środkami, to z mocy samego prawa odsetki ustawowe przysługują.
Tak samo, gdy kredytobiorca nie spłaca rat kredytu, bank wzywa klienta do zapłaty i wypowiada umowę – bank dochodzi również odsetek ustawowych lub umownych za opóźnienie. Tutaj nie spotyka się już krytyki prawa do odsetek dla banku.
Odsetki, tak jak zostało już wspomniane, mają charakter rekompensacyjni, a nie nagradzający. Ewentualne pozbawienie Frankiewiczów możliwości dochodzenia odsetek mogłoby doprowadzić do sytuacji, w której bank (podmiot silniejszy, profesjonalista w obrocie z konsumentami) uzyskuje lepszy bilans prawny i ekonomiczny niż kredytobiorca, który jest konsumentem.