Jeśli masz kredyt frankowy, od sposobu rozliczenia nieważnej umowy może zależeć, czy odzyskasz wszystkie wpłacone raty, czy tylko różnicę względem kapitału. Film tłumaczy wprost, dlaczego nadal kluczowa jest teoria dwóch kondykcji i co zmieniły ostatnie wyroki TSUE oraz Sądu Najwyższego.
Kluczowe wnioski
Zrozum, na czym polega teoria salda.
Sąd patrzy, kto komu „więcej zapłacił” i zasądza tylko różnicę (saldo) między roszczeniem kredytobiorcy o zwrot rat a roszczeniem banku o zwrot kapitału.
Przykład: pożyczasz 100 000 zł, spłacasz 150 000 zł – dostajesz 50 000 zł; jeśli spłaciłeś 80 000 zł, to bank może dochodzić 20 000 zł, a ty nic nie odzyskujesz.
Poznaj przewagę teorii dwóch kondykcji.
Każda strona ma odrębne roszczenie: bank o zwrot kapitału, kredytobiorca o zwrot wszystkich wpłaconych rat.
Dzięki temu możesz dochodzić od banku pełnej sumy wpłat (plus odsetki za opóźnienie), a rozliczenie z roszczeniem banku następuje osobno (np. przez potrącenie albo porozumienie kompensacyjne).
Wiedz, że teoria dwóch kondykcji jest nadal wiodąca.
Sąd Najwyższy w uchwale z 25 kwietnia 2024 r. wskazał, że w sprawach frankowych do rozliczeń należy stosować teorię dwóch kondykcji.
Wyrok Sądu Najwyższego z 5 września 2025 r. potwierdził, że mimo wyroku TSUE z 19 czerwca 2025 r. ta teoria pozostaje podstawową zasadą.
Nie daj sobie wmówić, że TSUE „wrócił” do teorii salda.
Czerwcowy wyrok TSUE z 2025 r. dotyczył głównie granic roszczeń banku, a nie tego, jak kredytobiorca ma formułować swoje żądania.
TSUE stwierdził, że bank nie powinien pozywać o całość wypłaconego kapitału, jeśli część została już spłacona, lecz tylko o różnicę po potrąceniu wpłat kredytobiorcy.
Formułuj swoje roszczenia nadal według dwóch kondykcji.
Kredytobiorca może nadal żądać od banku całości wpłaconych świadczeń, bez „odejmowania” kwoty kapitału po swojej stronie.
To bank, korzystając z potrącenia, powinien skompensować swoje roszczenie z twoim, a dopiero w razie niedopłaty pozwać o brakującą część.
Zrozum nowe ograniczenia dla banków w zakresie odsetek.
W wyroku z 22 stycznia 2026 r. TSUE wskazał, że bank może potrącić swoje roszczenie z twoim, ale tylko przy spełnieniu ściśle określonych warunków.
Jeśli bank jednocześnie twierdził, że umowa jest ważna, a wzywał cię do zapłaty kapitału z tytułu nieważności, nie może skutecznie dochodzić odsetek ustawowych za opóźnienie od tej kwoty.
Wykorzystaj niespójność stanowiska banku na swoją korzyść.
TSUE uznał, że nie da się jednocześnie powoływać na nieważność umowy (by żądać kapitału i odsetek) i bronić jej ważności w postępowaniu.
Skutkiem jest brak prawa banku do odsetek, gdy jego działania i argumentacja były wewnętrznie sprzeczne.
Pamiętaj, że teoria dwóch kondykcji jest zgodna z prawem unijnym i polskim.
Stanowisko Sądu i aktualne orzeczenia TSUE pokazują, że takie rozliczenie lepiej chroni konsumenta.
Mimo że część sądów wraca do teorii salda, nie wynika to z bezpośredniego nakazu TSUE i może być kwestionowane argumentacją opartą na orzecznictwie SN i Trybunału.
Działaj aktywnie, a nie „pasywnie czekaj” na bank.
Po stwierdzeniu nieważności umowy to ty możesz wystąpić do sądu o zwrot wszystkich świadczeń i dopiero potem rozważać kompensację z ewentualnym roszczeniem banku.
Taka strategia daje większą kontrolę nad harmonogramem, ryzykiem i potencjalnym wynikiem finansowym sporu.
„Złota myśl” z filmu
💡 „Teoria dwóch kondykcji daje więcej możliwości w ochronie własnego interesu i pozostaje tą, którą Sąd Najwyższy uznaje za wiodącą w sprawach frankowych.”
Podsumowanie i następny krok
Sedno przekazu jest proste: teoria dwóch kondykcji wciąż jest standardem rozliczania nieważnych umów frankowych i zwykle jest korzystniejsza dla kredytobiorcy niż teoria salda. Jeśli masz kredyt frankowy, kolejnym krokiem powinno być przeanalizowanie swojej umowy i historii spłat z prawnikiem pod kątem dochodzenia pełnego zwrotu wpłaconych świadczeń oraz strategii potrącenia z ewentualnym roszczeniem banku.