Temat naliczania odsetek od kosztów wywołuje wiele dyskusji nie tylko pośród prawników ale również pośród konsumentów. Jak dotąd spór zwolenników oraz przeciwników tej praktyki nie został rozstrzygnięty.
Przełomem może okazać się pytanie prejudycjalne, które toczy się pod sygn. C-566/24.
Zadaniem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej będzie rozstrzygnięcie, czy mechanizm naliczania odsetek od skredytowanych kosztów jest zgodny z przepisami prawa. Jaki będzie wyrok? Jakie będą skutki tego rozstrzygnięcia? Czytaj do końca!
Na czym polega problem?
Zanim przejdziemy do kwestii samego wyroku, zacznijmy od początku – dlaczego naliczanie odsetek od kosztów ma swoich przeciwników?
Konsument biorąc kredyt zwykle poszukuje dodatkowych środków na sfinansowanie określonego celu.
Trudno więc oczekiwać, żeby taki konsument miał również pieniądze na zapłatę prowizji dla banku czy też ubezpieczenia. Decyduje się więc na skredytowanie tych kosztów i spłatę wraz z kapitałem.
Stąd też wynikają rozbieżności pomiędzy całkowitą kwotą kredytu a kwotą udzielonego kredytu. Całkowita kwota kredytu to kwota wypłacana kredytobiorcy i nie powinna ona obejmować żadnych kosztów. Natomiast kwota udzielonego kredytu to suma całkowitej kwoty kredytu oraz skredytowanych kosztów, takich jak, np. prowizja lub ubezpieczenie.
Banki ustalając kwotę, od której będą naliczać odsetki, zwykle decydują się na kwotę udzielonego kredytu.
Przykład:
Pan Jan wziął kredyt na 100 000 zł. Bank za udzielenie kredytu dodatkowo obciążył go prowizją w wysokości 10 000 zł. Pan Jan nie miał pieniędzy na zapłatę tak wysokiej prowizji, dlatego zdecydował się na jej skredytowanie. W konsekwencji jego kredyt wzrósł do kwoty 110 000 zł. W teorii pan Jan powinien spłacać odsetki od kwoty 100 000 zł, czyli od realnie pożyczonej kwoty. Jednak w jego umowie wprost wskazano, że odsetki są naliczane od całości, czyli od 110 000 zł.
Co to oznacza dla konsumenta? Oznacza to przede wszystkim wyższy całkowity koszt kredytu, ponieważ płaci on odsetki od kwoty, która nie trafiła faktycznie do „jego rąk”, a jest jedynie dodatkowym kosztem narzuconym przez bank.
Wątpliwości dotyczące naliczania odsetek do skredytowanych kosztów wydają się być uzasadnione przede wszystkim z dwóch powodów:
- Naliczanie odsetek od kosztów zwykle nie jest jasno komunikowane klientom – często w umowach kredytowych informacje o tym mechanizmie są ukryte w skomplikowanych i niejednoznacznie brzmiących postanowieniach umownych, których przeciętny konsument nie rozumie;
- Instytucja finansowa udzielająca kredytu doprowadzania do wzrostu rzeczywistych kosztów kredytu – taka praktyka sprawia, że kredyt jest droższy, a co za tym idzie zyski Banku są wyższe.
To właśnie te kwestie są przedmiotem sprawy C-566/24.
Czego dotyczy sprawa C-566/24?
Sprawa C-566/24 trafiła do Trybunału Sprawiedliwości UE na podstawie pytania prejudycjalnego. Oznacza to, że sąd krajowy, mając wątpliwości co do zgodności praktyki naliczania odsetek od kosztów z prawem unijnym, zwrócił się do TSUE o interpretację przepisów.
W sprawie chodzi o to, czy banki mają prawo pobierać odsetki skredytowanych kosztów, oraz czy jest to zgodne z dyrektywą 2008/48/WE w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylająca dyrektywę Rady 87/102/EWG
Co może orzec TSUE i jakie mogą być konsekwencje?
Wyrok TSUE w tej sprawie może pójść w kilku kierunkach:
- Uznanie, że naliczanie odsetek od kosztów jest sprzeczne z prawem unijnym
- Taki wyrok byłby korzystny dla konsumentów, ponieważ oznaczałby, że banki nie mogą naliczać odsetek do kosztów.
- Mogłoby to doprowadzić do fali pozwów przeciwko bankom i żądania zwrotu niesłusznie pobranych kwoty, m.in na podstawie oświadczenia o sankcji kredytu darmowego.
- W przyszłości banki musiałyby zmienić swoje praktyki.
- Orzeczenie, że naliczanie odsetek od kosztów jest zgodne z prawem, ale banki muszą lepiej informować klientów
- TSUE może uznać, że sama praktyka nie jest nielegalna, ale konsumenci muszą być dokładnie informowani o jej konsekwencjach.
- W takim przypadku banki mogłyby nadal stosować ten mechanizm, ale musiałyby w bardziej przejrzysty sposób przedstawiać rzeczywiste koszty kredytu.
- Wyrok pośredni – konieczność indywidualnej analizy umów
- Trybunał może uznać, że wszystko zależy od procesu zawarcia konkretnej umowy, a także że każda sprawa wymaga indywidualnej analizy.
- Oznaczałoby to konieczność badania każdej umowy kredytowej z osobna, co mogłoby skomplikować dochodzenie swoich praw przez konsumentów.
Podsumowanie
Sprawa C-566/24 może okazać się przełomowa dla wszystkich kredytobiorców w Polsce i Europie. Jeśli TSUE uzna, że naliczanie odsetek od kosztów jest niezgodne z prawem, może to oznaczać ogromne zmiany na rynku kredytowym. Nawet jeśli wyrok nie będzie tak radykalny, sama sprawa może przyczynić się do większej przejrzystości w umowach kredytowych i lepszej ochrony konsumentów.
Dla osób posiadających kredyty najważniejsze jest, aby śledzić rozwój wydarzeń i – w razie korzystnego wyroku – sprawdzić, czy ich bank nie pobierał od nich odsetek w sposób niezgodny z prawem. Możliwe, że wielu kredytobiorców będzie mogło ubiegać się o zwrot nadpłaconych środków.
Wyrok TSUE w tej sprawie może zatem oznaczać prawdziwą rewolucję w naliczaniu kosztów kredytu.