Każdy kredytobiorca podpisujący umowę z bankiem czy instytucją finansową ma prawo oczekiwać, że jego interesy będą chronione, a umowa będzie zgodna z prawem. Niestety, w praktyce bywa różnie – banki i firmy pożyczkowe nie zawsze przestrzegają przepisów, a klienci często nie zdają sobie sprawy, że ich umowa zawiera niezgodne z prawem postanowienia.
Mechanizmem, który chroni kredytobiorcę przed błędami instytucji finansowych jest sankcja kredytu darmowego.
W ostatnim czasie do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej kierowanych jest wiele pytań na temat stosowania sankcji kredytu darmowego. Jedną z takich spraw jest sprawa C-831/24.
Sprawa ta dotyka bardzo ważnej kwestii dla konsumentów, tj.: czy sąd krajowy ma obowiązek samodzielnie zbadać, czy w umowie kredytowej występują podstawy do zastosowania sankcji kredytu darmowego, czy też to konsument musi wskazać dokładnie wszystkie naruszenia, których się dopatrzył?
To, co postanowi TSUE, może mieć ogromne znaczenie dla tysięcy kredytobiorców – od tego zależy, czy sądy będą aktywnie kontrolować przestrzeganie praw konsumentów, czy też to klienci będą musieli udowadniać naruszenia banków.
Czym jest sankcja kredytu darmowego?
Zacznijmy jednak od podstaw. Czym jest sankcja kredytu darmowego? Sankcja kredytu darmowego została uregulowana w art. 45 ustawy z dnia 12 maja 2011 roku o kredycie konsumenckim.
Zgodnie z przywołanym przepisem “w przypadku naruszenia przez kredytodawcę praw konsumenta wynikających z przytoczonych przepisów konsument, po złożeniu kredytodawcy pisemnego oświadczenia, zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów zobowiązania należnych kredytodawcy w terminie i w sposób ustalony w umowie.”
Co to oznacza? Oznacza to tyle, że jeżeli umowa kredytu bądź pożyczki nie zawiera jakiegoś elementu, albo zawiera ten element, ale jest on zupełnie niezrozumiały, konsument może złożyć oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego.
Zaznaczyć należy jednak, że nie każdy brak skutkuje taką możliwością. Ustawa o kredycie konsumenckim wymienia dokładnie co powinna zawierać każda umowa kredytu. Wymienia też dokładnie jakie braki są na tyle istotne, że konsument może skorzystać z sankcji kredytu darmowego.
Co zyskuje konsument składając oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego? Zgodnie z ustawą o kredycie konsumenckim kredytobiorca po złożeniu oświadczenia o sankcji kredytu darmowego, zwraca kredyt, bez odsetek i innych kosztów związanych z tym kredytem, takimi jak np. prowizja.
Sprawa C-831/24
Choć sankcja kredytu darmowego wydaje się silnym narzędziem ochrony konsumentów, jej stosowanie w polskich sądach budzi wątpliwości. Główny problem polega na tym, kto powinien wykryć naruszenia umowy:
● Czy to konsument musi wskazać konkretne naruszenia których dopuścił się bank?
● Czy to właśnie sąd ma obowiązek samodzielnie przeanalizować umowę?
Dotychczas polskie sądy często uznawały, że to konsument musi wskazać konkretne naruszenia, których dopuściła się dana instytucja finansowa. Niejednokrotnie zdarza się jednak, że konsument nie zdaje sobie sprawy z tego co jest faktycznie sprzeczne z ustawą o kredycie konsumenckim.
Sprawa C-831/24 ma rozstrzygnąć, czy sądy krajowe powinny same sprawdzać zgodność umowy z prawem, nawet wtedy, gdy konsument nie powoła się na konkretne naruszenie.
A co jeżeli… ?
Trybunał wypowiedział się już kilkukrotnie w temacie sankcji kredytu darmowego. Nie wskazał jednak, czy naruszenia skutkujące sankcją kredytu darmowego powinny być badane przez Sąd z urzędu. Jaka będzie odpowiedź Trybunału? W sprawie C-831/24 możemy spodziewać się różnych rozstrzygnięć.
Jeśli TSUE orzeknie, że Sąd MUSI badać umowę z urzędu:
● Zwiększy się ochrona konsumentów – sądy będą musiały sprawdzać umowy kredytowe pod kątem naruszeń, nawet jeśli kredytobiorca nie zgłosi takich roszczeń.
● Konsumenci będą mogli łatwiej dochodzić swoich praw– kredytobiorcy nie będą musieli znać skomplikowanych przepisów, bo to sąd będzie zobowiązany do kontroli zgodności umowy z prawem.
● Konsumencki zyskają możliwość „uwolnienia się” od kosztów kredytu – jeśli sądy powszechnie zaczną stosować sankcję kredytu darmowego, wielu kredytobiorców będzie mogło odzyskać pieniądze zapłacone tytułem odsetek i opłat.
● Instytucje finansowe będą musiały zmienić swoje praktyki – instytucje finansowe będą musiały bardziej dbać o zgodność swoich umów z przepisami, by uniknąć sankcji.
Jeśli TSUE uzna, że to konsument musi powołać się na konkretne naruszenia:
● Obowiązki konsumentów pozostaną bez zmian – jeśli klient banku lub innej instytucji pożyczkowej nie wskaże błędów w umowie, nie będzie mógł skorzystać z sankcji kredytu darmowego.
● Sądy nie będą musiały działać z urzędu – ich rola ograniczy się do rozpatrywania roszczeń zgłoszonych przez konsumentów.
Podsumowanie – dlaczego sprawa C-831/24 jest tak ważna?
Orzeczenie TSUE w tej sprawie może zmienić sposób, w jaki chronieni są kredytobiorcy w całej Unii Europejskiej. Jeśli Trybunał uzna, że sądy muszą samodzielnie badać umowy i stosować sankcję kredytu darmowego, może to oznaczać dużo łatwiejsze dochodzenie swoich praw przez konsumentów.
Z drugiej strony, jeśli TSUE nie zobowiąże sądów do takiej kontroli, kredytobiorcy nadal będą musieli sami wykrywać naruszenia i walczyć w sądzie o swoje prawa.
Bez względu na wynik, sprawa ta pokazuje, jak ważne jest, aby konsumenci byli świadomi swoich praw i sprawdzali, czy ich umowa kredytowa jest zgodna z przepisami. Możliwe, że wielu klientów banków niesłusznie zapłaciło za kredyt więcej, niż powinno – a sprawa C-831/24 może im otworzyć drogę do odzyskania tych pieniędzy.