Rada Ministrów przyjęła projekt tzw. ustawy frankowej, której celem jest przyspieszenie rozpoznawania spraw dotyczących kredytów denominowanych lub indeksowanych do franka szwajcarskiego (CHF). Projekt zakłada m.in. automatyczne zabezpieczenie roszczeń oraz ułatwienie rozliczenia wzajemnych roszczeń w jednym postępowaniu.
Ustawa frankowa 2025 – Co mówi oficjalny projekt rządowy (kluczowe postanowienia)
Projekt ustawy dotyczy spraw cywilnych między konsumentami a bankami w związku z kredytami i pożyczkami denominowanymi lub indeksowanymi do CHF (franka szwajcarskiego) oraz umowami przekształconymi aneksami w kredyty waloryzowane do waluty CHF. Ostatecznie zastosowanie przepisów zależy od decyzji sądu.
Jak wskazał wiceminister Arkadiusz Myrcha:
„Projekt tworzy mechanizmy pozwalające na szybkie i sprawne rozpoznawanie spraw frankowych. Dzięki temu sądy zostaną odciążone, a obywatele szybciej doczekają się rozstrzygnięć swoich spraw”.
Sądy będą dokonywać zabezpieczenia roszczeń konsumentów w momencie doręczenia odpisu pozwu pozwanemu bankowi. Co to oznacza? Sąd zawiesi płatność rat kredytu automatycznie w chwili doręczenia bankowi odpisu pozwu kredytobiorcy W praktyce ma to chronić frankowicza przed windykacją roszczeń ze strony banku. Sąd nie będzie musiał wydawać osobnego postanowienia dotyczącego zabezpieczenia kredytu. Co ciekawe, zgodnie z komunikatem Ministerstwa Sprawiedliwości, rozwiązanie ma obejmować także pozwy, które zostały złożone w sądach przed wejściem w życie ustawy frankowej.
Rząd planuje również ułatwić samo postępowanie sądowe. W związku tym przewidziano posiedzenia niejawne dla rozpoznanie spraw, a składanie zeznań przez kredytobiorców miałoby odbywać się na piśmie. Miałyby się zwiększyć uprawnienia referendarzy sądowych, którzy mogliby umorzyć postępowanie po cofnięciu pozwu. Celem jest odciążenie sądów i szybsze rozstrzyganie spraw.
Projekt ustawy frankowej pozwala rozliczyć roszczenia banku i konsumenta w jednym postępowaniu, co, zdaniem Ministerstwa, uprości, a także rozliczenia po ewentualnym stwierdzeniu nieważności umowy. Jest to przyjęcie rozwiązania podobnego do tzw. „teorii salda”, gdzie sąd zasądza na rzecz kredytobiorcy tylko nadpłatę ponad kwotę kapitału (gdy ta występuje).
Projekt nie rozwiązuje wszystkich problemów!
Pierwszą rzeczą, jaka rzuca się w oczy podczas czytania projektu, jest fakt, że ustawa dotyczyć ma tylko kredytów waloryzowanych frankiem szwajcarskim (CHF). Pominięta zostaje kwestia eurowiczów, osób posiadających kredyty w dolarze, jenie japońskim, bądź funcie brytyjskim. Najpewniej kwestia ta będzie zmieniona podczas kolejnych czytań ustawy i naniesione zostaną poprawki, które włączą inne waluty do ustawy.
Ministerstwo Sprawiedliwości wskazuje, że ustawa ma za zadanie przyspieszyć postępowanie, co nie musi mieć wcale miejsca. Kontrowersyjnym wydaje się być rozpoznanie sprawy w postępowaniu niejawnym, podczas którego nie odbywa się rozprawa, na której przesłuchiwani są kredytobiorcy i świadkowie. Zamiast tego przesłuchanie miałoby odbyć się na piśmie, co może stanowić naruszenie zasady bezpośredniości postępowania. Co więcej, brak konieczności przeprowadzenia rozprawy może wcale nie skrócić czasu trwania postępowania. Obecnie niektóre sądy z uwagi na braki kadrowe nie są w stanie w rozsądnym terminie doręczyć pozwu pozwanemu, czy apelacji do sądu wyższej instancji. Braki kadrowe tyczą się nie tylko sędziów, ale również pracowników sekretariatu, asystentów sędziego.
Jak uznać należy, że cel jest ważny, a ustawa konieczna, tak niektóre zaproponowane w projekcie rozwiązania budzą wątpliwości.
Spotkać można się również z krytyką umożliwienia bankowi potrącenia swojego roszczenia z roszczeniem kredytobiorcy aż do zamknięcia rozprawy, czy do chwili poprzedzającej wydanie samego wyroku. Obecnie istnieje instytucja potrącenia, która spełnia już rolę rozliczenia roszczeń wzajemnych, a banki mogą zgłosić zarzut potrącenia sądowi w chwili wdania się w spór, a także w terminie 2 tygodni od dokonania potrącenia. Zbędnym może okazać się kolejna instytucja, która nadaje jednej stronie dodatkowe uprawnienia.
Co dalej?
Należy pamiętać, że jest to dopiero projekt ustawy, a jej finalne brzmienie może się różnić diametralnie. Znamy jednak już kierunek w jakim idzie Sejm. Następnie uchwalona ustawa trafi do Sejmu, a później (jeżeli zostanie przyjęta) do Prezydenta, który ustawę może podpisać, zawetować lub przekazać do Trybunału Konstytucyjnego, celem zbadania jej zgodności z ustawą zasadniczą.
Co zrobić teraz — praktyczny poradnik krok po kroku dla frankowiczów
- Zbierz dokumenty: umowa kredytowa, aneksy, harmonogramy spłat.
- Skonsultuj się z prawnikiem, który przeanalizuje umowę.
- Rozważ wniesienie powództwa po analizie prawnika.
- Przygotuj się na negocjację.
FAQ — krótkie odpowiedzi na najczęstsze pytania
Czy ustawa frankowa obejmie kredyty w euro?
Na obecnym etapie projekt obejmuje wyłącznie kredyty powiązane z walutą CHF, co nie zmienia faktu, że po poprawkach ustawa obejmie również inne waluty.
Czy mogę już wstrzymać spłatę rat na podstawie projektu?
Nie, wstrzymanie płatności rat następuje dopiero od chwili wejścia ustawy w życie (przy założeniu, że wejdzie ona w takim brzmieniu) i po doręczeniu pozwu bankowi.
Czy warto iść do sądu po wejściu ustawy w życie?
Projekt Rady Ministrów to szansa na przyspieszenie spraw frankowych. Jednak pamiętać należy, że „korzyść” zależy od konkretnej sytuacji (rodzaj kredytu, poziom dowodów, indywidualne ryzyka). Projekt ustawy może się jeszcze zmienić, a zatem nie można traktować obecnych rozwiązań za pewnik. Dlatego najlepiej skonsultować się z prawnikiem i przygotować strategię procesową już teraz.